Alfabet zdrowia psychicznego – kora przedczołowa

Temat tego tekstu, hasło na literkę „k”, które zaraz omówię, przyszło mi do głowy już kilka tygodni temu. A właściwie – kilka tygodni temu nie myślałam o niczym innym. Po godzinach spędzonych na nauce neuropsychologii uznałam, że nie mogę nie stworzyć alfabetowego wpisu na temat kory przedczołowej! Brzmi dziwnie? Nudno? Jak temat zbyt luźno związany z profilaktyką zdrowia psychicznego? Okazuje się, że zupełnie niesłusznie, ponieważ wiedza na temat mózgu jest przydatna nie tylko w pracy naukowej, terapii neuropsychologicznej, nie tylko w przypadku rozmaitych wylewów, udarów i uszkodzeń. Jest to wiedza, która pomaga w lepszym zrozumieniu tego, jakie mechanizmy kształtują nasze zachowanie i nasze świadome myśli, w tym lub przede wszystkim, myśli na temat o nas samych.

Fajne byłoby napisać coś o całej korze mózgowej, a jeszcze lepiej o całym mózgu. Każda część mózgu jest ważna, i choć to właśnie korze przedczołowej przypisuje się największe zasługi dla ludzkiego umysły, niesamowicie ważne są dla nas struktury podkorowe, styk skroniowo-ciemieniowo-potyliczny, a także móżdżek, który bierze udział nie tylko w kontroli ruchowej, automatyzacji ruchów i zachowywaniu odpowiedniego napięcia mięśniowego, ale także dorzuca swoje trzy grosze do poznania społecznego.

Ale wracajmy do kory przedczołowej. Anatomicznie – jest to ta część mózgu, która – najprościej mówiąc – znajduje się w okolicy naszego czółka i oczu. Najsławniejszy pacjent z uszkodzeniem kory przedczołowej  – Phineas Gage – uległ wypadkowi, w którym stalowy pręt wbił się w jego głowę od łuku jarzmowego, uszkodził jego gałkę oczną i wyleciał przez górną część głowy. Przeżył. Co prawda stracił oko, ale na pozór mogło wydawać się, że te obrażenia były niewspółmiernie lekkie do przeżytego wypadku. Okazało się jednak, że jego osobowość, a właściwie zdolność do kontroli swojego zachowania, dostosowywania się do norm, hamowania się i planowania, zmieniła się nie do poznania.

No i oto właśnie, z czym związana jest aktywność płatów przedczołowych. Jeśli zechcemy się neuropsychologicznie rozdrabniać, możemy podzielić je na części boczne i przyśrodkowe, a także grzbietowe i brzuszne. Brzuszna i przyśrodkowa część płatów czołowych jest związana bardziej z emocjami oraz normami społecznymi i hamowaniem. Natomiast grzbietowo-boczna kora przedczołowa jest odpowiedzialna za kontrolę czasową bodźców, uwagę, planowanie, myślenie o przyszłości i radzenie sobie z dynamicznymi sytuacjami. Większa spoczynkowa aktywność kory przedczołowej może jest z większą zdolnością do hamowania reakcji – może  być więc związana z większą introwertycznością, nieśmiałością i ostrożnością w podejmowaniu decyzji. Porównując pacjentami z urazami płatów czołowych – ci podejmują decyzje często nazbyt pochopnie, albo – w innym wariancie – wykazują problem z pojęciem jakiegoś działania, nie odzywają się spontanicznie.

Jak wiedzę o płatach przedczołowych można wykorzystywać w codziennym życiu? Na kognitywistyce często można usłyszeć ze strony wykładowców śmieszki, że im samym kora przedczołowa zaczyna odłączać się od reszty mózgu, wobec czego stają się coraz mniej rozsądni, a nasze dwudziestoparoletnie kory przedczołowe to ledwo co zdążyły się w pełni podłączyć. I jest w tym trochę racji – tak się złożyło, że wiek, który w kulturze ludzkiej uznawany jest za początek dorosłości, odpowiada wiekowi, w którym dojrzewa integracja tego obszaru z resztą mózgu. A ta właśnie integracja jest kluczowa, dla wspomnianych już funkcji. Ale nie jest tak, że nie możemy nic na jej korzyść zrobić.

By zwiększyć integrację struktur korowych i podkorowych można na przykład medytować. Praktykować – wspominaną przeze mnie w poprzednim tekście – uważność. Ćwiczyć się w hamowaniu reakcji automatycznych, weryfikowaniu swoich nawyków. Sama bardzo lubię wykorzystywać w wizualizacji podczas medytacji myśl, że właśnie tworzę połączenia między korą przedczołową a przednią korą zakrętu obręczy, a nieco osłabiam połączenia swojego zestresowanego hipokampa (odpowiedzialnego między innymi za reakcje lękowe) z resztą mózgu.

Taka gimnastyka dla kory przedczołowej (dla integracji funkcji mózgu w ogóle) jest przydatna także w profilaktyce zmian związanych ze starzeniem się mózgu. Może pomagać w radzeniu sobie ze stresem. I może trochę w ogólnym ogarnięciu się. Jestem dwa tygodnie po egzaminie z neuropsychologii, a płaty przedczołowe nadal wydają mi się super!

A teraz, z miłą chęcią zaproszę Was do Natalii na bloga Dziewczyna z jednym okiem – jesteście ciekawi, w jaki sposób ona opracowała hasło na literkę „k”? Podpowiadam, w tym miesiącu Natalia napisała o kontroli 🙂

 

Źródła internetowe, którymi pomogłam sobie w tworzeniu tego wpisu (bo przede wszystkim leciałam w notatek i pamięci):

  • rudawstazka.wordpress.com

    Bardzo fajny post. I pomysł na medytację też ciekawy 😀

  • Nie sądziłam, że można tak ciekawie napisać o korze przedczołowej!

    A w ogóle to chciałam się przywitać, czytam Cię od jakiegoś czasu po cichu i bardzo mi się podoba klimat, jaki tu tworzysz.
    Dla mnie jest taki przytulny 🙂

    • Dziękuję! To dla mnie nie lada komplement! Bardzo się staram, aby te moje kogni-wywody były ciekawe i zrozumiałe 🙂

      W takim razie – witaj! Bardzo miło Cię tu widzieć <3